Kwas foliowy kontra folian- fakty przydatne planującym ciążę
Zanim przejdę do konkretów, chciałam przybliżyć Wam powody mojego oburzenia. Po pierwsze, dla każdej kobiety, która kiedykolwiek była w ciąży lub ją planuje, powinno być oczywiste, jak istotne jest przyjmowanie kwasu foliowego i czym grozi jego niedobór. Nawoływanie w tytule do wystrzegania się kwasu foliowego to, moim zdaniem, próba wywołania sensacji, która niestety może trafić na podatny grunt i autor osiągnie zamierzony cel. Co tam, że zapewne część z czytelników, zapamięta z całego artykułu, tylko tyle, by wystrzegać się kwasu foliowego i prawdopodobnie nie zastosuje ani jego ani folianu. W końcu to nie autora/autorki dzieci urodzą się chore... Zapewne zresztą autorowi wydaje się, że to nic wielkiego, gdyż pisze cyt.:"Jakie ma korzyści? Kwas foliowy chroni przed rozwojem wad cewy nerwowej. To by było na tyle.". Bardzo lekkie podejście do tematu. Raz, że nieprawda, że to tylko na tyle, a dwa, że polecam poczytać więcej o tym, czym są wady cewy nerwowej, jak wyglądają, pooglądać zdjęcia i dopiero mówić, że to tylko tyle...
W skrócie, cały artykuł próbuje zupełnie zdyskredytować kwas foliowy na rzecz folianu. Używa przy tym moich "ulubionych" słów kluczy, czyli w aptece go nie dostaniecie (bzdura, oczywiście, że dostaniecie), a w sklepach internetowych tak oraz dodatkowe cudowne działanie folianu, czyli jakże modny ostatnio detoks. Zdaje się, że pobudki do napisania tego artykułu były takie, jak te, które opisywałam we wpisie "Pomysł na biznes". Mnie on pasuje do tego idealnie.
Dodatkowo znajdziemy tam też takie kwiatki jak np. receptory pływające w mleku matki. Tymczasem receptory, zgodnie z definicją są to struktury obecne w komórce organizmu zdolne do łączenia się z substancjami przekaźnikowymi i inicjowania w ten sposób specyficznych reakcji w organizmie. Kluczowe jest to, że są to komórki naszego organizmu, które żeby zadziałać i przekazać informację dalszym komórkom muszą być z nim połączone. Nie mogą sobie pływać w mleku. Dziecko nie wypija z mlekiem matki żadnych receptorów. Podobnie jak nie wypija ich z wodą, o ile nie jest zanieczyszczona ;) Ale dajmy już spokój analizie tego "odkrycia medycyny alternatywnej" i przejdźmy do faktów. Metafolina nie jest bowiem odkryciem dostępnym tylko poza apteką i możecie się o niej dowiedzieć również ze źródeł eksperckich, takich jak badania EBM i opinie Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.
Jakie znaczenie dla ciężarnej ma kwas foliowy i metafolina?
Istnieje jednak także druga strona medalu, czyli konsekwencje wysokich dawek kwasu foliowego. Jak zawsze, najlepiej pozostać przy złotym środku, czyli rekomendacjach specjalistów, gdyż zbyt wysokie dawki powodują wzrost ryzyka uszkodzenia wczesnej ciąży. Suplementacja jest także przeciwwskazana w chorobach nowotworowych. Dlatego też nie łykamy kwasu foliowego ani folianu na potęgę, ale tyle, ile jest bezpieczne i wskazane.
Kwas foliowy, po spożyciu ulega przemianom, których produktem jest 5-MTHF zwany też folianem. Jest to biologicznie aktywna forma, którą również można spotkać w suplementach, obok kwasu foliowego. Jej potencjalną zaletą jest fakt, iż nie musi ulegać przemianom w organizmie, więc jest rozwiązaniem dla osób, u których mechanizm tych przemian jest zaburzony. Istnieje bowiem wada genetyczna, która powoduje spadek aktywności enzymu MTHFR, który bierze udział w przemianie kwasu foliowego do jego aktywnej formy. Mutację tę posiada prawdopodobnie 50% społeczeństwa, z czego 40% to heterozygoty, a 10% homozygoty. W praktyce oznacza to, że u 40% z nas enzym ten aktywny jest w 75%, zaś u 10% w około 35%. Jeśli kobieta ciężarna znajduje się w tej grupie 10%, to standardowe dawki kwasu foliowego stosowane profilaktycznie mogą okazać się niewystarczające, by zniwelować ryzyko wystąpienia wad u dziecka i innych konsekwencji zaburzenia tego szlaku metabolicznego takich jak: nadciśnienie, zahamowanie wzrostu płodu, poronienia. Folian zdaje się być dobrym rozwiązaniem dla tej grupy kobiet i stanowić alternatywę dla kwasu foliowego.
Jakie są minusy folianu?
Jakie są rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i zalecane dawki kwasu foliowego?
Na pewno podstawą, rekomendowaną już od 1997 roku, jest 0,4mg kwasu foliowego na dobę przez co najmniej 6 tygodni przed zapłodnieniem oraz cały pierwszy trymestr. Niektóre badania wykazują, że powinno to być jednak 12 tygodni przed. Na pewno, im wcześniej, tym lepiej.
- niedokrwistość megaloblastyczna
- stosowanie przez kobietę wcześniej antykoncepcji hormonalnej
- stosowanie leków przeciwpadaczkowych
- palenie papierosów (przed ciążą, bo w ciąży to mam nadzieję, że oczywiste, że papierochy do kosza)
- otyłość (BMI>30)
- mutacja MTHFR, o której pisałam powyżej
Wystąpienie wad cewy nerwowej u wcześniejszego potomstwa ciężarnej również jest wskazaniem do zwiększenia dawki kwasu foliowego.
Wyższa dawka, o której mowa to 5mg i o jej zastosowaniu decyduje lekarz, dostępna jest na receptę.








