Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

Kwasy omega-3 w diecie matki karmiącej- fachowym okiem o Mumomega

Kwasy omega-3 to bardzo ważny element diety praktycznie w każdym wieku. Mają one bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie. Między innymi maj...

Kwasy omega-3 to bardzo ważny element diety praktycznie w każdym wieku. Mają one bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie. Między innymi mają działanie przeciwzapalne, zapobiegają miażdżycy naczyń krwionośnych, a także podnoszą odporność organizmu. Szczególne znaczenie mają dla kobiet w ciąży, karmiących i małych dzieci, bowiem wpływają na prawidłowy rozwój układu nerwowego i narządu wzroku. W ciąży, poza wpływem na rozwijające się dziecko, dodatkowo kwasy omega-3 zmniejszają ryzyko porodu przedwczesnego. Wykazano również, że suplementacja omega-3 w ciąży zmniejsza ryzyko wystąpienia w przyszłości u dziecka astmy oskrzelowej. 

Istotne są także przy karmieniu piersią, gdyż są obecne w mleku matki, a ich ilość zależy od ich zawartości w diecie matki. Wraz z mlekiem dostarczane są młodemu rozwijającemu się organizmowi. Ponadto pozytywnie wpływają na odporność przed chorobami. Dlatego zaleca się suplementację nimi w okresie ciąży, karmienia, a nawet kilka miesięcy po jego zakończeniu, w celu uzupełnienia braków po obciążeniu organizmu jakim jest ciąża i karmienie piersią. Zalecana minimalna dawka DHA wynosi 200mg/dobę, a w przypadku małego spożycia ryb 400-600mg/dobę, ale bezpieczne jest podawanie nawet 1g DHA dziennie. Oczywiście idealnie byłoby, gdyby potrzebną ilość DHA można było dostarczyć z pokarmem. Niestety głównym źródłem tych kwasów są tłuste ryby morskie, które w diecie Polaków wciąż zajmują zbyt mało miejsca, by zaspokoić 100% zapotrzebowania na DHA. Ponadto nie zawsze są one bezpiecznym źródłem, gdyż mogą być skażone toksycznymi dioksynami i metalami ciężkimi.  Wybierając rybę na obiad powinniśmy dokładnie sprawdzić jej rodzaj i pochodzenie. Za najbezpieczniejszy uznawany jest hodowlany łosoś norweski. 


Czy jednak zjadacie co najmniej 2 porcje łososia w tygodniu? Ja niestety nie i dlatego zdecydowałam się na suplementację. Odpowiedni preparat jednak również trzeba wybierać rozważnie. Ja zdecydowałam się na przetestowanie Mumomega, gdyż przekonało mnie do niego kilka czynników.

Dlaczego uznałam Mumomega za preparat warty uwagi?



- ciekawy skład
Mumomega zawiera olej z ryb o zawartości DHA 300mg w jednej kapsułce, ale nie tylko. W odróżnieniu od innych preparatów zawiera również olej z wiesiołka bogaty w kwasy GLA i AA należące do omega-6. Dodatkowo użyta została też witamina E w roli przeciwutleniacza.

- badanie kliniczne (podwójnie zaślepione, randomizowane, kontrolowane placebo) udowadniające dobre wchłanianie DHA z  preparatu

- źródłem DHA jest przygotowany wg standardów farmaceutycznych olej z ryb morskich, badany pod kątem czystości, wolny od rtęci i innych toksyn

- olej z wiesiołka pozyskiwany jest z roślin rosnących w uprawach organicznych, co zapewnia czystość i brak środków chemicznych i pestycydów

- naturalne źródła olei gwarantują lepszą przyswajalność

- jako antyutleniacz użyto naturalną wit.E pochodzącą z soi nie modyfikowanej genetycznie

- nie zawiera żadnych zbędnych dodatków smakowych, środków barwiących ani sztucznych składników

- produkt wydaje się być naprawdę dobry jakościowo i bezpieczny

Mogłabym tu napisać o swoich wrażeniach po stosowaniu tego suplementu, ale nie oszukujmy się, tego rodzaju preparat nie daje wyraźnych odczuć, poprawy samopoczucia itp. Mogę jedynie napisać, że kapsułki są dość duże, ale nie sprawiają problemów przy połykaniu i nie mają rybiego posmaku jak w przypadku tranów.
Gdybyście więc zastanawiały się nad wyborem preparatu z kwasami omega-3 do stosowania w trakcie karmienia piersią, to Mumomega jest moim zdaniem rozsądnym wyborem.

Bidony i sztućce MAM - recenzja

Dzisiaj, dla odmiany, chcieliśmy z Małym Człowiekiem przedstawić Wam produkty firmy MAM. Są one dostępne w aptekach i sklepach dziecięcych. ...

Dzisiaj, dla odmiany, chcieliśmy z Małym Człowiekiem przedstawić Wam produkty firmy MAM. Są one dostępne w aptekach i sklepach dziecięcych. Miałam z nimi styczność w pracy i kiedy Starsza Siostra była mała, a teraz zostaliśmy z Małym Człowiekiem zaproszeni do przetestowania kilku z nich. Podstawowe plusy, które znalazłam jeszcze przed użyciem to to, że są bezpieczne dla dzieci- wolne od BPA, można je myć w zmywarce, a także mają bardzo ładny wygląd.
Mały Człowiek otrzymał w swojej paczce 3 produkty: Primamma kubek 2 w 1, kubek MAM Sport Cup oraz sztućce Baby's Cutlery.

Szczególnie przypadł nam do gustu kubek Primamma 2 w 1. To wyjątkowe rozwiązanie, gdyż poza klasycznym bidonem z rurką, jest to jednocześnie pojemnik na przekąski lub smoczek.


http://www.ceneo.pl/31747607#crid=75666&pid=10102

Mały Człowiek smoczka nie używa, ale bardzo spodobał mu się pomysł przechowywania w bidonie chrupek czy kawałków owoców i przekąszania w trakcie zabawy. Moim zdaniem jest to również świetne rozwiązanie na wiosenne i letnie spacery na wypadek ataku małego głodu.
Kolejny plus za to, że otwieranie zarówno schowka, jak i zabezpieczenia bidonu, jest na tyle wygodne, że dziecko jest w stanie samo je obsługiwać.

http://www.ceneo.pl/31747607#crid=75666&pid=10102

Co tu dużo mówić- po prostu stary bidon poszedł w odstawkę :D

Drugi kubek, czyli MAM Sport Cup to sportowy bidon-niekapek o oryginalnym wykrzywionym kształcie ułatwiającym picie.


Przed przeciekaniem chroni silikonowa uszczelka, którą można łatwo wyjąć i wyczyścić. Można również używać go bez tej uszczelki, a wtedy działa jak zwykły sportowy bidon, bez funkcji niekapka. Ta opcja jest dobra dla tych dzieci, które nie umieją pić z niekapków. Mały Człowiek nigdy do niekapków się nie przekonał, więc częściej używa go bez uszczelki.
Ostatnim elementem naszego zestawu były sztućce. Są one przeznaczone dla dzieci już od 6 miesiąca życia. Mój maluch jest już nieco starszy, ale dzięki temu już od pierwszego użycia świetnie sobie radził z nowym zestawem. Z łyżką i widelcem znał się już wcześniej dość dobrze, ale nożyk MAM był jego pierwszym. Ze względu na kształt rączki, bardzo poręcznie się trzyma i Mały Człowiek od razu wziął się za krojenie :)


Posiłek poszedł bardzo szybko i już wkrótce dostałam pusty talerzyk z prośbą o dokładkę.


Podsumowując, po przetestowaniu produktów MAM, mogę je Wam z czystym sumieniem polecić. Jeśli zdecydowalibyście się na zakup, to zapraszam do aptek albo do sklepu MAM. Jeśli polubicie ich profil na facebooku, otrzymacie rabat :)

https://pl-pl.facebook.com/MAMPoland