Kolka niemowlęca jest przykrą dolegliwością, która zdarza się wielu dzieciom. Zaczyna się w pierwszych tygodniach życia i najczęściej mi...

Sposoby na kolkę niemowlęcą

3/14/2016 Unknown 19 Comments


Kolka niemowlęca jest przykrą dolegliwością, która zdarza się wielu dzieciom. Zaczyna się w pierwszych tygodniach życia i najczęściej mija po skończeniu 3 miesiąca. Zanim jednak ten magiczny termin nastanie, często spędza sen z powiek młodym rodzicom. Objawia się trudnym do utulenia płaczem, twardym bolesnym brzuszkiem, podkurczaniem nóżek.

Przyczyna powstawania kolki nie jest jednoznacznie wyjaśniona. Mogą nimi być:

- nadmierna ilość gazów gromadząca się w brzuszku w wyniku zbyt łapczywego jedzenia lub nieprawidłowego przystawienia do piersi

- nietolerancja laktozy lub inne alergie pokarmowe

- niedojrzałość przewodu pokarmowego niemowlęcia


Istnieje wiele sposobów na łagodzenie objawów kolki. Część z nich warto wypróbować, do innych lepiej podchodzić ostrożnie. Zanim przejdę do rozwiązań farmakologicznych, chciałam wspomnieć o innych sposobach na złagodzenie bólu/płaczu, które uważam za godne uwagi:

- noszenie niemowlaka w pozycji "na samolot" czyli brzuszkiem do dołu. Maluszek jest wtedy wtulony w rodzica, a brzuszek się masuje.

- biały szum, czyli szum suszarki, okapu kuchennego, odtwarzany szum morza itp. jednostajne odgłosy. Pomagają one dziecku w wyciszeniu się i zaśnięciu. Zresztą nie tylko w wypadku kolki. (Kiedy piszę ten artykuł w tle szumi mi suszarka, bo najmłodszy miał akurat dzisiaj problem z zaśnięciem ;-) ).

- masaż brzuszka- musi jednak być wykonany umiejętnie i nie za mocno, żeby nie zrobić dziecku krzywdy.

- ciepłe okłady na brzuszek np. z przeprasowanej pieluchy lub szczelnego termoforka



Sposoby z apteki na kolkę:

- leki przeciw wzdęciom rozbijające cząsteczki gazów

W tej grupie mamy krople z dimetykonem i symetykonem. Krótkie zestawienie dostępnych preparatów wraz z zawartością substancji czynnej:

Esputicon - 980mg dimetykonu/g, dawkowanie: 1-2 krople 2 razy na dobę
Espumisan 100 - 100mg symetykonu/ml (25 kropli), dawkowanie: 5-10 kropli przed każdym karmieniem
Bobotic forte - 135mg symetykonu/ml, dawkowanie: 3 krople przed każdym posiłkiem
Infacol - 40mg symetykonu/ml, dawkowanie: 0,5ml (20mg symetykonu) przed każdym posiłkiem
Colinox - Skład:  symetykon (emulsja 30%), zarodniki Bacillus coagulans minimum 1,5mld/g (poprzednio Lactobacillus sporogenes)

W tym miejscu chciałabym wspomnieć o "cudownych kropelkach" niedostępnych w Polsce, a polecanych przez wiele mam na różnych forach i ściąganych przez nie z Niemiec. Chodzi mianowicie o Sab Simplex. Co jest w nich tak wyjątkowego? Spójrzmy na skład:
Sab simplex- 69,19 symetykonu/ml
Niespodzianka! Niemiecki specyfik ma taką samą substancję czynną, co polskie, a w dodatku jej zawartość jest mniejsza niż w Espumisanie 100 i Boboticu Forte. Skąd więc to lepsze działanie? Spójrzmy na dawkowanie. Producent zaleca 15 kropli do każdego posiłku, co daje nam ok. 41,5mg symetykonu w jednej dawce. Dla porównania w polskich preparatach jest to 20-40mg w przypadku Espumisanu i 16,2mg w Boboticu Forte. Tajemnica tkwi więc w dawkowaniu. Niemiecki producent zaleca większe dawki jednorazowe, co powoduje silniejsze działanie od de facto silniejszych polskich preparatów.

- preparaty pomocne w przypadku kolki spowodowanej nietolerancją laktozy

Mają w składzie laktazę, czyli enzym rozkładający laktozę do cukrów prostych, łatwiej przyswajalnych dla organizmu. Na rynku dostępne są:
Delicol - krople
Witamilki laktaza - kapsułki

- probiotyki

Najbardziej znanym i ukierunkowanym na leczenie kolki niemowlęcej jest preparat BioGaia Protectis w kroplach. Zawiera szczep bakterii mlekowych o nazwie Lactobacillus reuteri. Został on przebadany pod kątem skuteczności w łagodzeniu objawów kolki i wyniki były obiecujące- uzyskano skrócenie utrzymywania się kolki o co najmniej 50% u 95% badanych niemowląt.

-kateter rektalny Windi, czyli sposób na mechaniczne odgazowanie dziecka. Są to po prostu bezpiecznie wykonane rurki, które umieszcza się w pupie malucha, żeby ułatwić odejście gazów. Jedni chwalą, inni nie, ja zostawiłabym to jako metodę rezerwową, gdy wszystkie inne zawiodą. Sama do tego etapu na szczęście nie doszłam ;)


19 komentarzy:

  1. Mój syn miał kolkę odkąd skończył 3 tygodnia aż po dzień, gdy skończył 3 miesiące. Espumisany, Bobotici, Masaże, Szumy.. nic nie pomagało. Jak ręką odjął po Sab Simplex. Wiem, że może i ma taki sam skład jak Espumisan, ale był dla nas zbawieniem. Młody płakał od 19:00 do 1:00 ciągle. Wysiadaliśmy oboje z mężem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę się, że te tematy już dawno za nami. Wypróbowaliśmy chyba wszystkiego (łącznie z jazdą autem po okolicznych ulicach, późną nocą) :) Najlepiej sprawdzam się Espumisan + masaże... Na szczęście kolki się kiedyś kończą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś w tym jest, że te leki niby mają taki sam skład, ale na różne dzieci różne z nich działają. U mojej córki skutkował jedynie Bobotic Forte, żaden inny. No i polecam suszarkę, ale taką odpaloną na maksa. Dorośli dostają po głowie, a dziecko śpi jak aniołek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam to niesamowite szczęście, że Młody nie miał nigdy kolki! :D Oczywiście byłam przygotowana na taką ewentualność, ale na teorii się zakończyło.
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że nie piszesz nic o diecie matki karmiącej.... http://psycheilogos.blog.pl/2016/02/06/dieta-matki-karmiacej-o-kolejnej-miejskiej-legendzie/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O eliminowaniu na wszelki wypadek wszystkich alergenów i życiu na suchym chlebie bezglutenowym i wodzie? No sorry,ale czegoś takiego u mnie nie znajdziesz :P Jesteśmy myślącymi ludźmi, nie słuchajmy więc opowieści babć i cioć, które opierały się na dawno już nieaktualnych, zrewidowanych teoriach.

      Usuń
    2. A jednak, ciągle te mity pokutują, od oddziałów położniczych, po lekarzy, i wspomniane babcie. Karmiące kobiety katują się, "w razie czego"

      Usuń
  6. Czy naprawdę warto polecać symetykon? Produkt, który wcale nie działa... http://widokzokna.blog.pl/2016/02/18/target-na-wzdecia-i-bajer-na-kolke/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leki na wzdęcia zadziałają tylko jeśli przyczyną bólu brzuszka u dziecka faktycznie są gazy. Większość kolek spowodowana jest po prostu niedojrzałością przewodu pokarmowego i jedynym lekarstwem jest czas. Simeticon pomoże, jeśli dziecko ma wzdęcia np. po zbyt łapczywym jedzeniu. Zresztą pisałam o tym powyżej.
      Co do Pani artykułu to wydaje mi się, że założenie, że Espumisan jako taki w ogóle nie działa jest zdecydowanie zbyt daleko posunięte. To LEK, który musiał mieć udowodnione działanie, stosowany jest od wielu wielu lat i wielu osobom pomaga. Myślę, że gdyby nie był skuteczny to już byłoby o tym głośno i to dawno. A badanie, na które się Pani powołuje było przeprowadzone na grupie 10! osób, u których w sztucznie indukowanym wzdęciu substancja ta nie pomogła. Jak dla mnie takie badanie to żadne badanie. 10 osób? To ma być reprezentatywna grupa? Bez żartów...

      Usuń
    2. Pisząc o badaniu na 10 osobach, odnosi się Pani do badania właśnie producenta Simetikonu, na które on sam się powołuje! Wyraźnie o tym pisałam w tekście (ale poprawiłam precyzyjniej, gdyby jeszcze były wątpliwości). Czyli sama Pani krytykuje jego manipulacje, jednocześnie zachwala produkt który nie działa, a producent sam udowadnia, że nie ma badań które potwierdzają jego reklamę...
      ps. Szkoda, że komentarze tutaj muszą być moderowane, w ten sposób ucieka się od żywej dyskusji.

      Usuń
  7. "Lek" nie jest skuteczny, jak wiele "leków", których celem jest zyskowna sprzedaż, a nie pomaganie. Badanie zostało przeprowadzone na grupie 83 niemowlaków, między 2 a 8 tygodniem życia, w różnych okresach, różnych rejonach geograficznych, nie na tam żadnych sztucznie indukowanych wzdęć! No bez żartów...?
    Badanie wyraźnie pokazuje, że simetikon nie jest bardziej skuteczny niż placebo w leczeniu kolki dziecięcej. To, że ludzie kupują i stosują od lat, nie jest żadnym argumentem, że to może pomagać. Reklama robi swoje, trzeba ludziom dawać wiedzę, czytać ze zrozumieniem i unikać promowania "leków".

    OdpowiedzUsuń
  8. A no właśnie- czytać ze zrozumieniem. Ja o jednym badaniu, Pani o drugim i jak tu się dogadać?
    Jeszcze raz: nie dziwi mnie, że badanie u dzieci nie wykazało spektakularnej skuteczności na kolki, bo większość kolek spowodowana jest niedojrzałością układu pokarmowego. Jak mógłby zadziałać skoro przyczyna jest inna? Simeticon ma prawo zadziałać, gdy dziecko ma wzdęcia spowodowane np.szybkim łapczywym jedzeniem. Taki odsetek dzieci też jest i takim dzieciom pomoże. Takie bóle brzuszka spowodowane wzdeciami też są nazywane kolkami. Nie można jednak włożyć wszystkich dzieci do jednego worka i spodziewać się, że wszystkim pomoże Espumisan. Przedstawilam jaki mamy wybór w preparatach zwalczających dolegliwości brzuszkowe, a każdy rodzic musi je dopasować do własnych potrzeb.
    A ja pisałam o drugim badaniu, na które się Pani powolywala, że rzekomo substancja w ogóle jest nieskuteczna. Proszę się w nie wczytać. Jest tak jak napisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na badanie na 10 osobach (o którym Pani pisze) nie powołuję się ja, tylko producent leku (piszę o tym w komentarzu, którego Pani jeszcze nie "zaakceptowała"). Pani te badania krytykuje, ja także. Różnica polega na tym, że pomimo tej krytyki, Pani zaleca te leki, a ja nie. Jeśli jednak uważa Pani, że simetikon działa, że jest skuteczny w leczeniu kolek i wzdęć (jak twierdzą producenci wymienionych w Pani art preparatów), proszę o rzetelne źródła. Ja mogę podać tylko takie w których wykazuje się, że nie działa np. http://www.mp.pl/artykuly/336
      Simetikon działa powierzchownie, a nie na przyczynę, w sieci są tysiące wpisów mam, które twierdzą, że po podaniu simetikonu dziecko poczuło ulgę, a przecież trzeba go podawać kilka dni, żeby substancja mogła wykazać jakąś ewentualną fizyczną reakcję. Efekt placebo działający na matkę? ;-)

      Usuń
  9. widokzokna zupełnie nie rozumiem czemu uparła się Pani zrobić ze mnie obrońcę Simeticonu, Espumisanu czy któregokolwiek z tych preparatów. Mój wpis bynajmniej nie służył wychwalaniu ich skuteczności. Przedstawiłam sposoby na kolkę dostępne w aptece. Miałam na celu ukazanie możliwości, jakie mają rodzice i nigdzie nie zachwalałam simeticonu jako cudownego lekarstwa. Jeśli przeczyta Pani jeszcze raz mój wpis, to zobaczy Pani, że o potwierdzonej skuteczności piszę przy probiotykach, a nie przy simeticonie. Nie zamierzam też teraz przeszukiwać całego PubMedu w poszukiwaniu badań, bo nie jest to w moim interesie i szkoda mi na to czasu. Jeśli chce Pani robić takie przepychanki to proponuję u producenta. On na pewno będzie bronił swojego preparatu. Co do skuteczności simeticonu w rozbijaniu pęcherzyków gazu to rzuciło mi się w oczy takie badanie: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3292345. Jedynie o takim potwierdzonym jego działaniu mówiłam.
    A dziecko przestaje płakać, bo placebo zadziałało na matkę? To też ciekawa teoria :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upieram się bo jestem wyczulona na bigpharme. Nie piszę o czymś, czego nie popieram, spójność to podstawa, nawet dla blogera (i nawet jeśli ktoś pisze bo czerpie z tego korzyści materialne). Przedstawić sposoby na kolkę, a podawać konkretne nazwy "leków" to różnica. Sugerować rozwiązania, które są niewiarygodne, to moim zdaniem krok za dużo.
      Niemniej, dziękuję za dodanie moich w jakimś stopniu krytycznych komentarzy, za przyjęcie mojego stanowiska pod rozwagę, za dyskusję, za aktywność, to rzadkość, która świadczy o Pani profesjonalizmie, z reguły autorzy przyklepują tylko pochlebstwa. Zgadzam się z przedstawionym stanowiskiem, co do możliwych przyczyn kolek oraz z wpisem o enzymie i probiotykach. Pozdrawiam i będę czytać:)

      Usuń
    2. Nie każdy farmaceuta jest na usługach big pharmy :P Moim celem jest obiektywne przedstawienie preparatów. Nie dostaję za to pieniędzy, ani nie jestem uprzedzona do firm, żeby przesadzać w którąkolwiek stronę. Konkretne nazwy leków są konieczne, gdyż było to porównanie dostępnych leków, a ciężko coś porównywać bez podania nazw. Poza tym nazwy handlowe ułatwiają mamom ewentualny wybór preparatów, a nie zapominajmy, że ten blog jest skierowany do nich i im ma pomagać. Posługiwanie się nazwami międzynarodowymi na pewno nie ułatwiłoby im zadania. Po prostu przyświecają nam trochę inne cele ;)
      Konstruktywna krytyka i dyskusja nie jest niemile widziana. Zwykły hejt bądź skrajne głupoty przyblokuję :P

      Usuń
    3. Mamom już pomaga reklama farmaceutyków w TV, radio, gazetach, internecie.. Proszę pisać o preparatach dostępnych na wolnym rynku, tak jak we wpisie o witaminie C, bo tego typu żródeł informacji jest mało. Fakt, większość jest dostępna w sklepach, a nie w aptece, ale cel mają podobny. Tyle tego, co tu wybrać i czy w ogóle jest sens?
      Suple, suple, suple... Czekam na obiektywne przedstawienie preparatów:)

      Usuń
    4. Nie interesuję się zbyt mocno preparatami pozaaptecznymi. Będę jedynie walczyć ze szkodliwymi, moim zdaniem, mitami, które do mnie docierają. A co do mojego zdania odnośnie suplementów, to proszę poczytać tutaj: http://aptekamalegoczlowieka.blogspot.com/2016/04/o-tym-czego-nie-wie-co-drugi-pacjent.html

      Usuń
  10. Ja byłam na warsztatach "Mamo to ja" i właśnie był wykład o kolkach u dzieci i po tak długim czasie męki znalazłam Espumisan i problemy się skończyły :)

    OdpowiedzUsuń